Hmm, jakby tu taktownie rozprawić się z tym tematem by nikogo nie urazić? I się nie narazić!

Cha! Czuję przez skórę, że Ci starsi stażem doskonale wiedzą o czym mówię. Chyba, że są wyjątki. Więc co jest ich sekretem?! Niech zdradzą go tym, co zastanawiają się czy to jeszcze jest małżeństwo, czy już stało się rodzeństwo? Co zrobić, by po latach doświadczeń nie krzywić się na myśl o seksie z żoną. – Co! Seks z żoną to jak z siostrą! Kazirodztwo. Brrr! Tyleż niebezpieczeństw czyha na związek dwojga ludzi. Latami zwalczają i pokonują życiowe trudy, są sobie bliscy, coraz bliżsi, upodabniają się do siebie, przenikają i zespalają, by w końcu stać się jedną osobą. I to jest straszne! Straszne jest gdy ktoś zna Cię tak dobrze, że potrafi czytać w Twoich myślach!!! Kochani! Pytanie do Was kieruję. Czy próba odzyskania swojej osoby musi zawsze kończyć się kryzysem?! Czy owo zjawisko utraty autonomii jest odwracalne?!