Kochani! Nie zawsze jest tak, że wygrywają najlepsi, najbardziej przebojowi, najsilniejsi. Wygrywają najwytrwalsi! Czy już wiecie o czym mówię? O noworocznych postanowieniach. Czego życzymy sobie najczęściej? Zadbam o zdrowie, rzucę nałogi, będę uprawiać sport, powiem szefowi co o nim myślę, zmienię pracę, awansuję, zrezygnuję z partnerki/partnera lub pozyskam nowego, zakocham się, ożenię, zacznę oszczędzać, wybuduję dom i zwiedzę świat… Jak to zrobić? Jak zaszczepić w sobie silną wolę i wytrwać? Po pierwsze, nawet jeśli marzenia są bardzo ambitne nie zrażajmy się, gdy nie widzimy od razu gotowego rozwiązania. Wcale nie musimy. Ważne by wierzyć, że jesteśmy warci swoich marzeń i zacząć z nadzieją o nich myśleć. Danie sobie szansy i wiary na to, iż naprawdę możemy zrealizować wszystko to początek. Marzymy, ale jednocześnie otwieramy umysł na różne możliwości. Zaczynamy je zauważać. I wykorzystywać! Jesteśmy zdolni. Nie poddawajmy się i nie zniechęcajmy nawet po doznawanych porażkach, mamy do nich prawo, to normalne. Nie rezygnujmy, gdyż jeden błąd nie może wszystkiego przekreślić. Ważne by nie odpuszczać, nie skreślać się na starcie, walczmy dalej. Przegrywajmy bitwy, lecz wygrywajmy wojny!

„Być zwyciężonym i nie ulec to zwycięstwo, zwyciężyć i spocząć na laurach – to klęska.” – Józef Piłsudski.