Święta, święta…

Zbliżają się Święta Bożego Narodzenia. Czas kiedy przygotowujemy potrawy, ubieramy choinki, stroimy dom świątecznymi ozdobami, a przede wszystkim oczekujemy narodzin Tego, który zbawił wszystkich od grzechu. Pierwszym ważnym dniem Świąt Bożego Narodzenia jest Wigilia podczas, której wspólnie z najbliższymi zasiadamy do stołu, łamiemy się opłatkiem, składamy sobie życzenia, jemy kolację, obdarowujemy się prezentami i wspólnie śpiewamy kolędy. Później czekamy na Pasterkę.

Komercja…

Dla niektórych Święta Bożego Narodzenia, to jedno z najważniejszych wydarzeń w roku, dla drugich komercja, komercja, jeszcze raz komercja. Pamiętam jak w czasach mojego dzieciństwa Święta coś znaczyły dla ludzkości. Choinki ubierane były tydzień przed Wigilią. Potrawy przygotowywane własnoręcznie. Kolędy śpiewane z najbliższymi. Teraz… słynna reklama Coca Coli oraz Kevin sam w domu emitowane są dwa miesiące wcześniej, Biedronki, Polomarkety i inne tego typu hipermarkety, stroją swoje obiekty pod koniec października, co jest równoznaczne z tym, iż można w tym czasie kupić (o zgrozo!) bombki, światełka, czekoladki w kształcie Świętego Mikołaja, choinek i tym podobnych. Chyba nikomu nie muszę przypominać, że gdzieś po drodze jest również Święto Zmarłych? Także wiecie, te bombki nawet ładnie się komponują ze… zniczami. Co do potraw, raczej nie jest to tradycją (a może staje się?), aby biec do sklepu w Wigilię i kupić gotowe uszka z kapustą i grzybami? Jeżeli chodzi o kolędy, to słyszymy je częściej w Tesco, aniżeli śpiewane z rodziną. Prawda jest taka, że większość stała się wygodna, często tłumaczą się brakiem czasu, wszystko zostawia na ostatnią chwilę, później biegną do hipermarketu, gdzie wolą przeciskać się w tłumie, wydać pieniądze i przynieść gotowe produkty, które smakują jak u mamy, aniżeli samemu coś zrobić, a co za tym idzie inni na Was zarabiają, a Wy zamiast spędzać czas z bliskimi – biegacie po sklepach i słuchacie w nich kolęd.

…i po świętach.

Prawda jest taka, że ludzie nie potrafią obchodzić należycie Świąt Bożego Narodzenia. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że nie tyczy się wszystkich, ale z pewnością większości. Osobiście lubię Święta Bożego Narodzenia oraz tradycje z nimi związane, spędzam czas z bliskimi oraz wspólnie wspominamy tych, których już nie ma z nami. W dzień Wigilii jeżeli nie ma nagłej potrzeby, nie ruszamy się z domu, wspólnie przygotowujemy kolację i tak dalej. Jak również wierzę w to, że jaka Wigilia taki cały rok. Może nie jest to taki do końca leniwy dzień, gdyż jest mnóstwo pracy i ogółem jest duże zamieszanie, ale później można się cieszyć rodziną i spokojem. Jeżeli ktoś zapyta mnie o Kevina, który ponownie sam został w domu, odpowiem, że lubiłam ten film oglądać na początku, lecz nie teraz po ponad dwudziestu latach jego emisji. Jaką wartość mają dla Was i Waszych bliskich Święta Bożego Narodzenia?