Moi Mili! Rozmawiam z Wami i dochodzę do wniosku, że wszyscy bez wyjątku jesteśmy artystami. Każdy szuka jakiejś odskoczni by nadać swojemu życiu piękno. Można to robić na wielu obszarach, bo nawet biznes jest sztuką i wymaga kreatywności. Czyż realizacja wizji to nie sztuka? Sztuką jest pomalować twarz, by innym wydawała się piękna. Ile kobiet robi to każdego dnia? Wyrzeźbienie ciała to nie sztuka? Sztukę możemy ujrzeć na kobiecych rękach po wyjściu z gabinetu kosmetycznego i wypatrzyć w pięknej fryzurze. Dlaczego gardzimy takimi zawodami? Czy zbudowanie solidnego domu to nie sztuka? A jaką sztuką jest porwać tłumy za swoim głosem? Muzyka jest przepiękną sztuką, ileż zmysłów potrafi poruszyć, ile myśli i fantazji wydobyć. A taniec?! Eksplozja zmysłów. Nie ma dnia, żebym się czymś nie zachwycała. Urzeka mnie dobrze wypieczony i pachnący chleb. Wyleczyć kogoś i wyrwać ze śmierci. Co to za sztuka! Klękam przed takim artystą. Natchnąć kogoś do walki z chorobą. Nie oddać dziecka kalectwu tylko walczyć! I walczyć! Ileż matek to artystki!!! Artystą jest każdy z nas. Nie poddać się, gdy inni to robią. Co za sztuka! Każdy zawód i każda rola to sztuka, jeśli czujemy się w nim artystami. Moja praca to sprawianie, że niemożliwe jest możliwym. Też taką macie?