Już tu jestem! Czuję się jak lis w kurniku Ach! Nie, nie, nie! To nie Wy jesteście kurami, tylko myśli, które chwytam. Najpierw podrzucę dla Was krótkie piłki, na rozgrzewkę. Za to potem pokuszę się o dłuższe podanie. Nazwę go „Pełne wynurzenie”. Na nie musicie jednak chwilę poczekać.